gdy Brazylia odchodzi od katolicyzmu, Kościół pozostaje sztywny

w dokumencie potwierdzono, że „celibat jest darem dla Kościoła .”Zalecono jednak ordynację dla” starszych, żonatych mężczyzn, którzy są szanowani i akceptowani przez swoją wspólnotę „oraz” rodzaj oficjalnej służby, którą można powierzyć kobietom ” w odległych rejonach Amazonii, gdzie jest bardzo mało kapłanów.

Reklama

ta idea wstrząsnęła światem-ale być może nie duchownymi, którzy pracują w Brazylii i rozumieją wyzwania stojące przed kościołem i jego zgromadzeniami.

status kościoła w Amazonii jest niepewny. Katolicy na odizolowanych obszarach spędzają miesiące, a nawet lata bez udziału we Mszy św., podczas gdy kościoły ewangelickie przenoszą się do wnętrza kraju ze strategiami popularyzacji, które przyniosły im niezwykły sukces gdzie indziej.

choć Brazylia jest krajem w większości Katolickim, to może nie na długo. Wiele lat temu Jeffrey Lesser, badacz Brazylii na Uniwersytecie Emory, powiedział mi, że w ciągu kilku dekad Brazylijscy protestanci w końcu przewyższą Brazylijskich katolików. Miał rację i to dzieje się szybko. Pew Research Center podało, że w 2010 roku 65% Brazylijczyków było katolikami. Uczeni zgadzają się, że liczba ta spadła od tego czasu, a wielu uważa, że zbliża się do 50%.

Reklama

nic dziwnego, że katolicy w Brazylii mówią mi, że mają nadzieję, że papież zaakceptuje zalecenia Synodu. Poważny problem, z którym musieli się zmierzyć, wymagał nowego sposobu myślenia.

ale w zeszłym tygodniu Franciszek powiedział nie. Jego odpowiedź, „umiłowana Amazonka”, mówi o pięknie i świętości regionu. Mówi o potrzebie poszanowania środowiska i ludzi, którzy tam mieszkają. I przyznaje, że misjonarze kościoła w Brazylii „nie zawsze stawali po stronie uciśnionych”, za co „wyrażam swój wstyd.”Nie odniósł się, jak to czynili biskupi, do kwestii, jak odwrócić oszałamiający upadek kościoła w regionie.

w pewnym sensie historia powtarza się w jego odrzuceniu. Kiedy 35 lat temu byłem zbornym rabinem w Rio de Janeiro, Jan Paweł II, znany jako antykomunista, zamknął brazylijskich księży, którzy dążyli do praktykowania teologii wyzwolenia, społecznego podejścia do religii. Kapłani mieli nadzieję założyć małe wspólnoty kościelne, lub comunidades de base, w biednych miastach i fawelach, łącząc ludzi w wspólnym wysiłku, aby pomóc sobie nawzajem podnieść ich wspólny standard życia.

Reklama

byłem wśród wielu rozczarowanych nakazem Jana Pawła, aby kapłani zaprzestali tego wysiłku. Myśleliśmy, że to podejście może poprawić los niezliczonych Brazylijczyków żyjących w ubóstwie.

wpływ sztywności kościoła w tej epoce szybko stał się widoczny i pozwolił na rozwój tego, co było wtedy rodzącym się ruchem ewangelicznym. Te nowe kościoły docierały do ubogich Brazylii, skupiając się mniej na grzechu, a bardziej na pilnych potrzebach prawdziwego życia: żywności, odzieży, schronienia, edukacji i pracy. Dobrobyt stał się celem duchowym.

Templo de Solomão w São Paulo został zbudowany kosztem 300 milionów dolarów, może pomieścić 10 000 wiernych i jest wysoki jak 18-piętrowy budynek.

Reklama

papież Franciszek jest świadomy, że tendencja dotychczasowego przywództwa katolickiego, aby nie być otwartym na innowacje, nie służyła Kościołowi dobrze. Na przykład w comunidades de base napisał o swoim przekonaniu, że mogą być pozytywną siłą, gdy mogą połączyć silne propagowanie „praw społecznych z głoszeniem misyjnym i duchowością.”

gdyby jego poprzednicy byli bardziej otwarci na takie innowacje, być może najnowsza Historia Kościoła w Brazylii byłaby inna. Pytanie brzmi, czy za kolejne 35 lat przyszły papież będzie żałował tego, co Franciszek dzisiaj odrzucił?

przedstawiona tutaj lekcja wykracza daleko poza Kościół katolicki i Brazylię. Dlatego, jako rabin w Ameryce Północnej, zwracam tak szczególną uwagę.

Reklama

jesteśmy w epoce, w której wielu na Zachodzie wydaje się coraz bardziej obojętnych na religię. Uczciwość wymaga, aby zaangażowanie w nasze zasady teologiczne pozostało spójne i stanowcze. Jednocześnie musimy wziąć pod uwagę rzeczywisty świat w sposobie, w jaki stosujemy te zasady. Jest to delikatna równowaga, ale błądzenie zbyt wiele w obu kierunkach doprowadzi tylko do nieistotności.

Clifford M. Kulwin jest emerytowanym rabinem Temple B ’ nai Abraham w Livingston, N. J. były Rabin Kongregacyjny w Rio de Janeiro, często pisze na tematy religijne w Brazylii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.