Nieodpowiednia homilia pogrzebowa

w Archidiecezji Detroit toczy się kontrowersja związana z homilią pogrzebową.

jeśli o tym nie czytałeś, oto krótkie podsumowanie. 18-letni młodzieniec popełnił samobójstwo. Ks. prof. dr hab. Mszę pogrzebową odprawił Don LaCuesta. Jego homilia koncentrowała się w dużej mierze na tematach samobójstwa i zbawienia. Mówił o nauczaniu Kościoła, o grzeszności samobójstwa i o miłosierdziu Boga. Rodzice młodego człowieka byli bardzo zaniepokojeni treścią tej homilii, do tego stopnia, że ojciec rzeczywiście szedł do ołtarza i błagał O. LaCuesta do zatrzymania. Teraz, Ks. LaCuesta przeprosił, a on na razie nie ma prawa wygłaszać homilie pogrzebowych i ma przegląd wszystkich swoich homilie. Tymczasem rodzice wzywają ks. LaCuesta do całkowitego odtrącenia.

pisałem tu obszernie o zatarciu granic między ” pogrzebem „a” świętowaniem życia”, które są dwoma zupełnie różnymi bytami.

wydaje się, że te dwa byty zderzyły się-gwałtownie-na tym pogrzebie.

porozmawiajmy najpierw o rodzicach. Nie znam ich, ale jestem pewien, że stwierdzenie, że byli w żałobie, byłoby rażącym niedopowiedzeniem. Przez samobójstwo straciłem przyjaciół i krewnych. To smutek jak żaden inny. Jest nagłe, brutalne, miesza się z gniewem na zmarłych i z obwinianiem się za niewłaściwe rozpoznanie znaków. Kiedy mieszasz to ze szczególnym złamaniem serca w grzebaniu własnego dziecka, masz przepis na okropny, ślepy, wyniszczający żal. Na pewno chodzili we mgle.

i, aby jeszcze bardziej skomplikować sytuację, wyraźnie nie byli dobrze katechizowani w odniesieniu do nauczania Kościoła o samobójstwie.

spójrzmy teraz na Ks. LaCuesta. Z tego wszystkiego, co widziałem, wydaje mi się, że jest bardzo szczerym, bardzo dobrymi intencjami i prawdopodobnie bardzo świętym kapłanem. Dobrze rozumie nauczanie Kościoła i chciał je wykorzystać, aby przynieść pocieszenie tej rodzinie.

przeczytałem homilii. Jest pod wieloma względami piękna. Jest teologicznie dokładne. Myślę, że byłaby to wspaniała medytacja o samobójstwie, wygłoszona na konferencji, do pokoju pełnego osób nie pogrążonych w żałobie. Mogło to być nawet właściwe na pogrzebie, gdyby wszyscy zgromadzeni byli dobrze obeznani w nauczaniu Kościoła i siedzieli tam pochłonięci troską o wieczne przeznaczenie zmarłych.

ale to była zła homilia na tę okazję.

ks. Homilia LaCuesta koncentrowała się wyłącznie na okolicznościach śmierci tego młodego człowieka. Jestem zdecydowanym wyznawcą wszystkich nauk Kościoła i zagorzałym przeciwnikiem wieczystej kanonizacji zmarłych, którą widzimy dziś na pogrzebach katolickich. Ale gdybym usłyszał tę homilii na pogrzebie ukochanej osoby, byłbym co najmniej bardzo niewygodne. To było zbyt wiele, by rzucać na surowych, pogrążonych w żałobie rodziców i rodzinę. To było wstrząsające. Teologia była dokładna, ale nie byli w emocjonalnym miejscu, aby ją usłyszeć i przetworzyć. Słyszeli tylko możliwość, że ich syn mógł utracić swoje wieczne zbawienie i zamiast kiwać głową w uznaniu tego aspektu nauczania Kościoła, ich zagmatwane umysły mówiły: „Czekaj, co?????”I, w ich szoku i utrapieniu, nie słyszeli nic o poselstwie miłości i miłosierdzia, które przyszły później.

widziałem wiele w mediach społecznościowych mówiących, że, czy chcieli, czy nie, to był komunikat, który musieli usłyszeć. Być może. Ale jak i gdzie to słyszą ma znaczenie. I dostarczanie im tego publicznie, podczas gdy są zasadniczo na wystawie, głęboko pogrążeni w żałobie, zniewoleni i oczekujący, że usłyszą coś zupełnie innego, nie jest ani kochający, ani współczujący. Dowodem na to jest to, że dostawa, daleki od sukcesu, miała dokładnie odwrotny skutek. Poszli całkowicie w innym kierunku, atakując Kościół w mediach i (bezpodstawnie) domagając się od ks. LaCuesta zostanie usunięty ze święceń.

wyobrażam sobie, że rodzina spodziewa się więcej ” świętowania życia.”Widziałem nawet doniesienia, że spotkali się z ks. LaCuesta z wyprzedzeniem i powiedział mu, jak chcą, aby homilia wyglądała. Jeśli to prawda, to oczywiście było to niewłaściwe. Ksiądz nie powinien pozwolić, aby jego homilia została skomponowana przez kogokolwiek innego. Nie powinien też jednak „przynosić i zmieniać” pogrążonych w żałobie rodziców, obiecując im jedną homilię, a drugą wygłaszając.

wszystkie homilie pogrzebowe są wrażliwymi przedsięwzięciami. łatwo mi „fotelik” i spekulować, jak powinny być wykonane. Ale szczerze mówiąc, jeśli homilista nie zna dobrze rodziny pogrążonej w żałobie, nie sądzę, aby homilia samobójcza różniła się znacznie od każdej innej homilii pogrzebowej. Kochaliśmy zmarłych. Oddajemy go lub ją wielkiemu Miłosierdziu Bożemu. Być może w sposób ogólny wyjaśnij różnicę w celu między ” pogrzebem „a” świętowaniem życia.”Omów czyściec i jak wszyscy potrzebujemy modlitwy o odpoczynek naszych dusz po śmierci. Nie ma potrzeby rozwodzić się zbytnio nad sposobem śmierci, czy szczególnym grzechem zmarłych. Chyba, że można to zrobić bardzo pięknie i artystycznie. Jest to jednak rzadka umiejętność u homilisty.

mój punkt widzenia idzie dalej. Ks. prof. dr hab. LaCuesta bardzo szczerze starał się ewangelizować tych ludzi. Wszyscy jesteśmy powołani przez wielkie posłannictwo, aby iść i czynić uczniami wszystkich ludzi. Ewangelizować. I robiąc to, my też musimy być wrażliwi. Musimy wziąć pod uwagę stan fizyczny, emocjonalny i duchowy tych, z którymi rozmawiamy. W końcu przekazujemy przesłanie miłości. Musimy być kochający. Musimy prosić Ducha Świętego, aby nas oświecił i prowadził nasze słowa.

a kiedy coś schrzanimy, musimy to uznać, prosić o przebaczenie i iść dalej.

aby przeczytać całą homilii, przejdź do https://aod.app.box.com/s/ngg1ycyol23ykx3hr9vr13umkai9dg39

Zdjęcie dzięki uprzejmości Katolickiej Diecezji Saginaw

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.